Społeczność Roblox przeżywa prawdziwy wstrząs. Platforma, z której korzystają miliony graczy na całym świecie, zdecydowała się na radykalny krok, który dla wielu użytkowników oznacza koniec pewnej epoki. Klasyczne twarze i głowy awatarów — ikoniczne elementy rozpoznawalne od lat — mają zostać całkowicie wycofane. W ich miejsce pojawi się nowy, obowiązkowy system dynamicznych głów z animowaną mimiką. Reakcje? Od szoku, przez gniew, aż po otwarty bunt.
Roblox. Koniec klasyki, jaką znali gracze
Przez lata proste, statyczne twarze były jednym z fundamentów stylu Roblox. Uśmiechy, neutralne spojrzenia czy charakterystyczne „pikselowe” emocje stały się symbolem platformy i częścią jej tożsamości. Teraz to się zmienia. Roblox postanowił postawić na pełną animację twarzy, eliminując możliwość korzystania z tradycyjnych, nieruchomych modeli.
Nowa polityka oznacza, że klasyczne głowy i twarze przestaną być dostępne w sprzedaży, a w dłuższej perspektywie mogą zniknąć także z kont graczy. Wszystko ma zostać zastąpione przez tzw. dynamiczne głowy, które obsługują animacje mimiki, ruchy ust i oczu oraz bardziej realistyczne reakcje awatara.
„Dlaczego zabieracie nam wybór?”
To pytanie pojawia się w komentarzach najczęściej. Wielu graczy nie kryje oburzenia, twierdząc, że Roblox odbiera im coś więcej niż tylko element kosmetyczny. Dla nich to utrata nostalgii, stylu i swobody wyboru. Klasyczne twarze były proste, czytelne i pasowały do setek gier tworzonych z myślą o minimalistycznej estetyce.
Część użytkowników zwraca uwagę, że nie każdy chce realistycznej mimiki czy „żywego” awatara. Dla wielu to właśnie statyczność była zaletą — dawała uniwersalność i charakterystyczny wygląd, który odróżniał Roblox od innych platform.
Twórcy pod presją, rynek UGC zagrożony
Zmiany szczególnie mocno uderzają w twórców przedmiotów kosmetycznych. Artyści i projektanci, którzy przez lata tworzyli klasyczne głowy i twarze, muszą teraz dostosować się do nowych, znacznie bardziej wymagających standardów technicznych. Animowane modele wymagają większych umiejętności, czasu i zasobów, co dla wielu mniejszych twórców może okazać się barierą nie do przejścia.
Pojawiają się też obawy o ekonomię platformy. Klasyczne elementy były jednymi z najchętniej kupowanych i najlepiej rozpoznawalnych. Ich usunięcie może wpłynąć na zarobki twórców i zmienić cały rynek przedmiotów UGC.
Roblox uspokaja, gracze nie wierzą
Oficjalne stanowisko platformy jest jasne: dynamiczne głowy mają zwiększyć możliwości ekspresji, poprawić immersję i przygotować Roblox na przyszłe funkcje społeczne. Firma zapewnia, że nowe modele będą w stanie zachować „ducha klasyki”, a narzędzia migracyjne pomogą twórcom w przejściu na nowy system.
Problem w tym, że społeczność nie jest przekonana. W komentarzach dominują głosy, że to krok w stronę ujednolicenia i odejścia od unikalnego stylu, który przez lata przyciągał graczy w każdym wieku. Pojawiają się też spekulacje, że to dopiero początek jeszcze głębszych zmian w wyglądzie i funkcjonowaniu awatarów.
Internet płonie, a to dopiero początek
Dyskusja wokół decyzji Roblox nabiera tempa z każdym dniem. Jedni widzą w tym naturalną ewolucję platformy, inni mówią wprost o niszczeniu jej tożsamości. Pewne jest jedno — usunięcie klasycznych twarzy to jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w historii Roblox i trudno będzie ją przemilczeć.
Czy gracze przyzwyczają się do nowego wyglądu awatarów? A może presja społeczności zmusi twórców platformy do zmiany kursu? Jedno jest pewne: Roblox już nigdy nie będzie wyglądał tak samo jak dawniej.



