Najnowsza wersja gry Dispatch na Nintendo Switch oraz Switch 2 wywołała falę krytyki wśród graczy po premierze 28–29 stycznia 2026. Powód? Elementy erotyczne gry, obecne w jej wersjach na PC i PlayStation 5, zostały w edycjach Nintendo ukryte za czarnymi pasami, a opcja wyłączenia tej cenzury – znana z innych platform – została usunięta.
Cenzura w Dispatch. Co dokładnie się stało?
Brak opcji wyłączenia cenzury: W wersjach PC i PS5 Dispatch gracze mogli samodzielnie włączyć lub wyłączyć tzw. Visual Censorship – ustawienie, które zasłaniało nagość lub obsceniczne gesty czarnymi paskami.
Na Nintendo ta opcja została całkowicie usunięta – zawartość jest zasłaniana zawsze i już na stałe, bez możliwości jej odblokowania. Oprócz standardowych scen z nagością, nawet gesty takie jak wyprostowany środkowy palec mogą być automatycznie zamazywane, co wielu odbiorców uważa za nadmierne.
Mimo tych zmian, deweloperzy podkreślają, że scenariusz gry i narracja pozostają nienaruszone – wszystkie sceny są obecne, ale ich prezentacja została zmodyfikowana.
Oficjalna odpowiedź Nintendo
W odpowiedzi na rosnącą krytykę, Nintendo wydało komunikat, w którym:
- podkreśla, że wszystkie gry wydawane na platformach Nintendo muszą uzyskać ocenę niezależnych organizacji i spełniać wytyczne dotyczące treści i platformy;
- zaznacza, że informuje partnerów, gdy gra nie spełnia tych wytycznych, ale to deweloper odpowiada za dostosowanie treści, a Nintendo nie edytuje treści partnerów samodzielnie;
- firma dodaje, że nie ujawnia szczegółów dotyczących konkretnych treści czy kryteriów stosowanych przy takich decyzjach.
Ta odpowiedź była zbieżna z wyjaśnieniem deweloperów gry, którzy stwierdzili, że „różne platformy mają różne kryteria dotyczące treści i każda zgłoszona wersja musi być oceniana indywidualnie”, więc zmiany były efektem wspólnej pracy z Nintendo przy zgłaszaniu gry do e-shopu na tych platformach.
Reakcje społeczności i krytyka
Decyzja spotkała się z mieszanymi, często krytycznymi reakcjami graczy:
- wielu fanów uważa, że brak wyboru i automatyczna cenzura to krok wstecz, szczególnie wobec faktu, że inne gry z wyraźną treścią seksualną (np. Cyberpunk 2077 czy The Witcher 3) zostały wydane na Switch bez takich ograniczeń;
- część graczy zgłaszała, że czarne paski są wręcz bardziej rozpraszające niż brak jakiegokolwiek ograniczenia, i że sytuacje humorystyczne lub fabularne w grze są przez to niszczone;
- w niektórych przypadkach użytkownicy próbują uzyskać zwroty pieniędzy, twierdząc, że nie otrzymali pełnej wersji gry, jakiej się spodziewali;
Debata na temat tego, czy to Nintendo narzuciło cenzurę, czy też deweloperzy ją wprowadzili, aby wygodniej spełnić różne wymagania ratingowe i standardy e-shopów globalnie, trwa w społecznościach graczy.
Skąd ta cenzura? Kontekst i możliwe przyczyny
Kilka analiz sugeruje możliwe tło tego rozwiązania:
- Dispatch zawiera sceny nagości i seksualnych aluzji, które na wielu platformach można wyłączyć, a które na Nintendo są domyślnie zasłonięte;
- ważnym czynnikiem mogą być międzynarodowe kryteria ratingowe, np. japońska CERO, która jest bardziej restrykcyjna wobec nagości – w praktyce wiele gier musi być tam ocenzurowanych nawet przy najwyższej kategorii wiekowej;
- możliwe, że deweloperom zależało na globalnym wydaniu jednej wersji gry, zamiast tworzenia różnych wariantów regionalnych – to rozwiązanie może być tańsze i łatwiejsze do utrzymania, ale kosztuje graczy ograniczenie opcji;
Podsumowanie
Wydanie Dispatch na Nintendo Switch i Switch 2 stało się jednym z bardziej wyraźnych przypadków współczesnej dyskusji o granicach cenzury w grach. Oficjalne stanowisko Nintendo stara się oddzielić odpowiedzialność za samą modyfikację treści od platformy, wskazując, że to deweloperzy dostosowali grę do wymogów ratingowych i wytycznych. Jednak wiele osób uważa, że decyzja ta jest niespójna z obecnym podejściem do treści dorosłych na platformie, a sam brak opcji wyłączenia cenzury ogranicza swobodę wyboru gracza.



