Na australijskiej stronie Nintendo na krótko pojawiła się cena wyczekiwanego remake’u The Legend of Zelda: Ocarina of Time na Nintendo Switch 2. Jeśli przeciek jest prawdziwy, nowa wersja jednej z najbardziej kultowych gier w historii będzie kosztować mniej, niż można było się spodziewać.
Ocarina of Time za 60 dolarów?
Cena pojawiła się w australijskim Nintendo Store. Cyfrowa wersja remake’u została wyceniona na 94,95 dol. australijskich. To dokładnie ten sam poziom cenowy, na którym w Australii znalazło się niedawno Yoshi and the Mysterious Book.
Nie jest to oczywiście bezpośrednie przeliczenie waluty, ale porównanie z innymi grami Nintendo pozwala przewidywać, że The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake może kosztować 59,99 dol. w wersji cyfrowej na rynku amerykańskim. W Europie najbardziej prawdopodobna byłaby zatem cena w okolicach 59,99 euro.
To całkiem istotna informacja, ponieważ wcześniej nie było wiadomo, jak Nintendo zamierza wycenić ten projekt.
Wersja pudełkowa może być droższa
Jeszcze ciekawiej wygląda kwestia fizycznego wydania. Na podstawie australijskich cen innych produkcji Nintendo można spodziewać się, że kartridż będzie kosztował około 109,95 dol. australijskich, czyli w Stanach najpewniej około 69,99 dol.. Nintendo stosuje bowiem przy swoich nowszych grach na Switcha 2 różnicę między wersją cyfrową i fizyczną.
To oznaczałoby, że remake Ocarina of Time nie trafi do grona najdroższych gier Nintendo Switch 2.
Dla porównania Yoshi and the Mysterious Book kosztuje 59,99 dol. w wersji cyfrowej i 69,99 dol. w wydaniu fizycznym. W przypadku remake’u Star Fox Nintendo ustaliło natomiast cenę o 10 dolarów niższą.
Cena może powiedzieć coś o samym remake’u
I tutaj zaczyna się ciekawsza część historii.
Ocarina of Time to jedna z najbardziej cenionych gier Nintendo, więc część graczy spodziewała się projektu o naprawdę dużej skali. Po zapowiedzi remake’u pojawiały się pytania, czy Nintendo zamierza stworzyć coś w rodzaju pełnego, mocno przebudowanego remake’u, czy raczej wierną rekonstrukcję oryginału z nową oprawą i współczesnymi rozwiązaniami.
Cena na poziomie około 60 dolarów może sugerować tę drugą opcję. Nie oznacza to jednak, że gra będzie prostym remasterem.
Nintendo może przecież przebudować grafikę, animacje, sterowanie i interfejs, jednocześnie pozostawiając oryginalną konstrukcję przygody. Właśnie dlatego sama cena nie jest wystarczającym dowodem na to, jak duży będzie remake.
Nintendo chyba nie chciało jeszcze o tym mówić
Najważniejsze jest jednak to, że cena nie została jeszcze oficjalnie przedstawiona w globalnym komunikacie Nintendo. Informacja pojawiła się na australijskiej stronie sklepu, a następnie została usunięta. Według dostępnych doniesień wpis był widoczny tylko przez krótki czas.
Trudno jednak o lepszy moment na taką wpadkę.
Już 8 września Nintendo organizuje specjalny Direct z okazji 40-lecia serii The Legend of Zelda. To właśnie podczas tej prezentacji powinniśmy poznać najważniejsze szczegóły dotyczące remake’u Ocarina of Time — w tym oficjalną cenę, a przede wszystkim datę premiery.
Fani długo czekali na powrót klasyka
Ocarina of Time zadebiutowała w 1998 roku na Nintendo 64 i przez lata była jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla gier 3D. Nintendo ponownie wydało ją później m.in. na Nintendo 3DS, a następnie w ramach Nintendo Switch Online + Expansion Pack.
Remake na Switcha 2 jest więc kolejnym podejściem do jednej z najważniejszych produkcji w historii firmy.
I właśnie dlatego cena może być sporą niespodzianką. Jeśli Nintendo rzeczywiście ustali cenę na poziomie 59,99 dol. za wersję cyfrową, nie będzie to kwota sugerująca najbardziej rozbudowane remake’i klasy AAA. Z drugiej strony pozostaje pytanie, ile pracy włożono w samą przebudowę gry.
Na odpowiedź prawdopodobnie nie będziemy musieli długo czekać.
Nintendo może dziś oficjalnie odsłonić wszystkie karty.


