Netflix ma nowy hit. Tajemnicze stworzenie przyciąga widzów na całym świecie

Netflix ma nowy serialowy hit. „W głębinach” (The Undertow) z Joshem Hartnettem w roli głównej błyskawicznie zdobyło popularność na całym świecie.

Thriller z elementami horroru i tajemnicy po zaledwie kilku dniach od premiery znalazł się na pierwszym miejscu zestawień najchętniej oglądanych seriali Netflixa w 81 krajach. Produkcja przyciąga widzów klimatem i historią tajemniczego stworzenia, choć opinie na jej temat są podzielone.

„W głębinach” błyskawicznie podbiło Netflixa

Serial zadebiutował na Netflixie 8 października 2026 roku. Już następnego dnia zaczął zajmować czołowe miejsca w krajowych zestawieniach popularności, wyprzedzając konkurencyjne produkcje dostępne na platformie.

Według doniesień polskich mediów „W głębinach” znalazło się na szczycie rankingu seriali Netflixa w 81 krajach. Wśród nich są między innymi Polska, Wielka Brytania, Hiszpania, Niemcy i Stany Zjednoczone.

To mocny początek dla sześcioodcinkowej produkcji, która nie potrzebowała długiej kampanii, aby przyciągnąć uwagę międzynarodowej publiczności. Serial szybko wyprzedził również inne głośne tytuły dostępne w polskiej ofercie platformy, w tym „Na wschód od Edenu”.

O czym opowiada „W głębinach”?

Głównym bohaterem serialu jest Calvin Penney, rybak mieszkający w niewielkiej społeczności na Nowej Fundlandii. Mężczyzna wciąż próbuje poradzić sobie z tajemniczą śmiercią ojca sprzed wielu lat.

Spokój mieszkańców zostaje jednak zakłócony, gdy w okolicznych wodach zaczyna pojawiać się niezidentyfikowane morskie stworzenie. Zagrożenie szybko staje się problemem całej społeczności, a Calvin postanawia stanąć do walki, aby ochronić swoją rodzinę i sąsiadów.

W działaniach pomaga mu badaczka morska, która przybywa na wyspę. Wspólnie próbują zrozumieć, z czym mają do czynienia, i znaleźć sposób na powstrzymanie niebezpieczeństwa.

Serial łączy elementy thrillera, horroru i opowieści o małej społeczności odciętej od reszty świata. Ważną rolę odgrywają także rodzinne tajemnice oraz relacje między mieszkańcami.

Josh Hartnett i Charlie Heaton w obsadzie

Jedną z największych atrakcji produkcji jest obsada. W roli Calvina Penneya występuje Josh Hartnett, znany między innymi z filmów „Oppenheimer” i „Pułapka”.

W serialu pojawia się również Charlie Heaton, którego widzowie kojarzą z „Stranger Things”. Aktor wciela się w Wade’a, syna głównego bohatera. W obsadzie znalazła się także Mackenzie Davis, grająca badaczkę morską pomagającą mieszkańcom w walce z zagrożeniem.

Obecność rozpoznawalnych aktorów może być jednym z powodów zainteresowania serialem, ale istotną rolę odgrywa również sama koncepcja historii. Tajemnicze stworzenie, odizolowana społeczność i niewyjaśnione wydarzenia tworzą mieszankę, która dobrze pasuje do jesiennego sezonu premier.

Krytycy chwalą, widzowie są bardziej podzieleni

Wysoka pozycja w rankingach oglądalności nie oznacza jednak, że wszyscy widzowie są zachwyceni. Według danych przytaczanych przez polskie media serial zebrał około 85 proc. pozytywnych recenzji krytyków w serwisie Rotten Tomatoes, podczas gdy oceny publiczności wynosiły około 59 proc.

Wśród pozytywnych komentarzy pojawiają się pochwały klimatu, nadmorskiej scenerii oraz występu Josha Hartnetta. Część widzów zwraca jednak uwagę na wolne tempo, nierówny scenariusz i sposób przedstawienia potwora.

Tak duża różnica między ocenami krytyków i publiczności pokazuje, że „W głębinach” może być produkcją, która jednych wciągnie atmosferą tajemnicy, a innych rozczaruje sposobem rozwijania fabuły.

Ile odcinków ma „W głębinach”?

Pierwszy sezon liczy sześć odcinków, co sprawia, że serial można obejrzeć w ciągu jednego lub dwóch wieczorów. To propozycja dla osób szukających zamkniętej historii z elementami grozy, a nie wielosezonowej produkcji wymagającej wielu godzin.

Sukces oglądalności już w pierwszych dniach pokazuje, że Netflix znalazł kolejny tytuł, który potrafi przyciągnąć uwagę międzynarodowej publiczności. Czy popularność przełoży się na równie dobre opinie widzów? To już zależy od tego, czy finał historii spełni oczekiwania osób, które dały się skusić tajemnicy kryjącej się w głębinach.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Michał Pawlikowski

Miłośnik gamingu od strony frontowej, jak i backendowej. Bawi się w programowanie gier, a pisze o nich już od kilkunastu lat. Pamięta czasy dyskietek, a także Atari i Commodore. Specjalista w swojej dziedzinie.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Pirlond.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.