Sony zablokowało multiplayer w The Last of Us 2. Stało się to tuż przed premierą

ani The Last of Us długo czekali na powrót trybu Factions, a kiedy ktoś wreszcie postanowił zrobić go na własną rękę, Sony wkroczyło do akcji.

Fanowski multiplayer do The Last of Us 2 był rozwijany od początku roku i miał trafić do graczy jeszcze we wrześniu. Twórca projektu poinformował jednak, że otrzymał pismo od Sony Interactive Entertainment z prośbą o zaniechanie publikacji moda.

Fanowski multiplayer był już niemal gotowy

Projekt rozwijany przez moddera działającego pod pseudonimem Speclizer rozpoczął się w styczniu 2026 roku. Początkowo był to niewielki eksperyment, który miał sprawdzić, czy w ogóle możliwe będzie uruchomienie dwóch niezależnych postaci w jednym świecie gry.

Z czasem pomysł urósł do znacznie większego projektu. Mod miał zaoferować między innymi matchmaking, mecze 4 na 4, własne zestawy wyposażenia, wybór broni, kilka map, zsynchronizowane animacje oraz system wyników. W jednej z prezentowanych wersji można było zobaczyć również menu wyboru mapy i ekwipunku.

Twórca planował publiczną premierę moda na wrzesień 2026 roku. Wszystko wskazywało więc na to, że po latach oczekiwania gracze zainteresowani multiplayerem w The Last of Us będą mogli wreszcie dostać coś, co przypominałoby dawne Factions.

Nie będzie im to jednak dane.

Sony powiedziało „nie”

Speclizer poinformował, że otrzymał pismo wysłane w imieniu Sony Interactive Entertainment, w którym firma zażądała, aby fanowski multiplayer nie został udostępniony publicznie. W efekcie planowana premiera została anulowana.

To ważne rozróżnienie: Sony nie anulowało właśnie powstającej oficjalnej gry multiplayer. Zablokowany został nieoficjalny projekt fana wykorzystujący The Last of Us Part II Remastered na PC.

Speclizer zapowiedział jednocześnie, że jego kolejny projekt będzie już całkowicie autorskim przedsięwzięciem.

Fani The Last of Us od lat czekają na Factions

Cała historia jest o tyle ironiczna, że multiplayer w uniwersum The Last of Us ma długą historię.

Pierwsza część otrzymała tryb Factions, który pozwalał graczom rywalizować w drużynowych potyczkach. Naughty Dog początkowo planowało rozwijać tę koncepcję również przy okazji The Last of Us Part II. Ostatecznie multiplayer został jednak wyłączony z gry, ponieważ projekt rozrósł się na tyle, że studio zdecydowało się potraktować go jako osobną produkcję.

W 2022 roku Naughty Dog oficjalnie zaprezentowało koncepcję samodzielnej gry multiplayer osadzonej w świecie The Last of Us. Projekt miał być znacznie większy niż klasyczny dodatkowy tryb i miał być rozwijany jako pełnoprawna produkcja.

The Last of Us Online również trafiło do kosza

Historia oficjalnego multiplayera zakończyła się jednak w grudniu 2023 roku.

Naughty Dog ogłosiło wtedy anulowanie The Last of Us Online. Studio tłumaczyło, że dalsze rozwijanie gry jako produkcji-usługi wymagałoby skierowania praktycznie całego zespołu do tworzenia popremierowej zawartości przez kolejne lata. Zdaniem twórców oznaczałoby to poważne ograniczenie możliwości pracy nad kolejnymi fabularnymi grami.

Studio stanęło więc przed wyborem: zostać zespołem skupionym przede wszystkim na grach-usługach albo wrócić do tego, z czego Naughty Dog jest najbardziej znane — dużych, narracyjnych produkcji single-player.

Wybrano tę drugą drogę.

Nawet anulowana gra była podobno bardzo zaawansowana

Skala straconej okazji do dziś budzi emocje wśród fanów.

Vinit Agarwal, były reżyser The Last of Us Online, mówił w tym roku, że projekt był w pewnym momencie ukończony w około 80 procentach. Według jego relacji decyzja o anulowaniu produkcji była dla zespołu niezwykle bolesna.

Nie oznacza to oczywiście, że gra była gotowa do premiery — 80 procent to ocena byłego członka zespołu, a nie oficjalny wskaźnik ukończenia produkcji. Pokazuje jednak, jak daleko projekt zdążył zajść.

Tym bardziej zrozumiałe jest zainteresowanie fanów każdym kolejnym pomysłem na przywrócenie Factions.

Tym razem fani byli naprawdę blisko

Fanowski projekt Speclizera był szczególnie interesujący właśnie dlatego, że nie kończył się na prostym eksperymencie.

W kolejnych materiałach można było zobaczyć działające mecze, system wyposażenia, wybór broni i map oraz elementy interfejsu stworzone bezpośrednio w silniku gry. Projekt wykorzystywał pecetową wersję The Last of Us Part II Remastered, która dała modderom nowe możliwości ingerowania w produkcję.

Według wcześniejszych zapowiedzi publiczna premiera miała nastąpić właśnie we wrześniu 2026 roku.

I właśnie wtedy pojawiło się Sony.

Sony ma do tego pełne prawo, ale fani i tak są rozczarowani

Z perspektywy właściciela marki sytuacja jest dość prosta. Fanowski projekt korzystał z chronionego IP, zasobów gry i jej technologii, a jego publiczne udostępnienie mogło rodzić problemy prawne i biznesowe.

Z perspektywy graczy wygląda to jednak zdecydowanie bardziej frustrująco.

Oficjalnego Factions dla The Last of Us Part II nigdy nie dostali. The Last of Us Online zostało anulowane. A kiedy społeczność doczekała się projektu, który próbował wypełnić tę lukę, został on zatrzymany tuż przed premierą.

Co więcej, Sony nie musi nawet niczego nowego obiecywać fanom. Oficjalna strona PlayStation nadal jasno informuje, że The Last of Us Part I i Part II nie posiadają trybu multiplayer.

I wygląda na to, że przynajmniej na razie właśnie tak pozostanie.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Michał Pawlikowski

Miłośnik gamingu od strony frontowej, jak i backendowej. Bawi się w programowanie gier, a pisze o nich już od kilkunastu lat. Pamięta czasy dyskietek, a także Atari i Commodore. Specjalista w swojej dziedzinie.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Pirlond.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.