Steam Machine nie zachwyciła testami. Valve ma już odpowiedź

Nowa Steam Machine od Valve wzbudza coraz większe zainteresowanie, ale najnowsze testy wydajności nie wywołały entuzjazmu, na jaki liczył producent.

Pierwsze benchmarki Steam Machine sugerują, że sprzęt może mieć problemy z dorównaniem najmocniejszym pecetowym konfiguracjom czy nawet niektórym współczesnym handheldom. Valve przekonuje jednak, że to tylko część obrazu.

Co więcej, firma już pracuje nad rozwiązaniem, które może znacząco poprawić odbiór urządzenia.

Pierwsze testy rozczarowały

Do sieci trafiły wyniki benchmarków procesora zastosowanego w Steam Machine. Testowany układ AMD osiągnął rezultaty niższe od wielu nowoczesnych procesorów wykorzystywanych w urządzeniach przenośnych i komputerach gamingowych. W testach Geekbench sprzęt nie wyglądał szczególnie imponująco.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że benchmarki pokazują wyłącznie wydajność CPU. Tymczasem Steam Machine została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o graniu na telewizorze, gdzie ogromne znaczenie ma także układ graficzny oraz technologie skalowania obrazu.

FSR 4 może zmienić wszystko

Najważniejszą informacją jest potwierdzenie, że Valve współpracuje z AMD nad wdrożeniem technologii FSR 4 na Steam Machine. To najnowsza generacja upscalera AMD, która wykorzystuje zaawansowane algorytmy poprawiające jakość obrazu przy zachowaniu wysokiej liczby klatek na sekundę.

Obecnie urządzenie korzysta ze starszej wersji FSR, przez co jakość obrazu nie zawsze dorównuje rozwiązaniom konkurencji. FSR 4 ma poprawić szczególnie ostrość obrazu w ruchu oraz ogólną jakość renderingu przy wysokich rozdzielczościach.

Dla graczy może to oznaczać sporą różnicę, zwłaszcza podczas grania w 4K.

Valve celuje w granie na telewizorze

Według wcześniejszych zapowiedzi Steam Machine ma być urządzeniem przeznaczonym przede wszystkim do salonu. Valve chce zapewnić możliwość uruchamiania większości gier ze Steama w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę, wykorzystując właśnie technologie pokroju FSR.

To podejście przypomina strategię stosowaną przez Sony i Microsoft, gdzie zaawansowane techniki skalowania obrazu coraz częściej odgrywają kluczową rolę w osiąganiu wysokiej jakości grafiki.

SteamOS już przygotowuje się na premierę

Niedawno wydana aktualizacja SteamOS 3.8 zawiera pierwsze oficjalne wsparcie dla nadchodzącej Steam Machine. Oznacza to, że Valve intensywnie przygotowuje swoje oprogramowanie do premiery nowego sprzętu.

W aktualizacji pojawiły się również usprawnienia związane z wydajnością, obsługą nowych układów AMD i poprawą działania systemu na dużych ekranach.

Największy problem może być gdzie indziej

Nawet jeśli FSR 4 poprawi jakość obrazu, Steam Machine nadal musi zmierzyć się z innym wyzwaniem — ceną.

Valve potwierdziło już, że nie zamierza subsydiować sprzętu tak jak robią to producenci konsol. W efekcie ceny startują od około 1049 dolarów, co stawia urządzenie znacznie powyżej PlayStation 5 czy Xbox Series X.

To właśnie cena, a nie sama wydajność, może okazać się największą przeszkodą w walce o masowego odbiorcę.

Czy FSR 4 uratuje Steam Machine?

Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać.

Jeżeli wdrożenie FSR 4 rzeczywiście przyniesie zauważalny skok jakości obrazu, Steam Machine może zyskać bardzo mocny argument w walce z konsolami Sony i Microsoftu. Zwłaszcza że urządzenie daje dostęp do ogromnej biblioteki Steam i zachowuje elastyczność typową dla komputerów PC.

Na razie jednak Valve musi przekonać graczy, że nowe Steam Machine to coś więcej niż tylko droższa alternatywa dla PlayStation 5.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Michał Pawlikowski

Miłośnik gamingu od strony frontowej, jak i backendowej. Bawi się w programowanie gier, a pisze o nich już od kilkunastu lat. Pamięta czasy dyskietek, a także Atari i Commodore. Specjalista w swojej dziedzinie.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz