Pierwsze testy ruszyły 31 sierpnia wśród uczestników programu Xbox Insider i już przyniosły bardzo ciekawą niespodziankę. Okazuje się, że funkcja działa również w przypadku części gier usuniętych wcześniej z cyfrowego sklepu Xbox.
To może mieć ogromne znaczenie dla zachowania starszych gier, które z różnych powodów zniknęły ze sprzedaży cyfrowej.
Wystarczy włożyć płytę
Zasada działania nowej funkcji jest bardzo prosta. Właściciel kompatybilnej płyty z grą na Xbox One lub Xbox Series X wkłada ją do konsoli, uruchamia tytuł i może otrzymać cyfrowe uprawnienie do gry.
Po aktywacji nie trzeba już trzymać płyty w napędzie. Gra pojawia się w cyfrowej bibliotece i może być uruchamiana jak pozostałe cyfrowe produkcje.
Co ważne, fizyczny egzemplarz nadal działa normalnie.
Nie jest to więc zamiana płyty na cyfrową kopię w taki sposób, że nośnik staje się bezużyteczny. Microsoft zachowuje powiązanie pomiędzy fizycznym egzemplarzem a cyfrową licencją.
Nawet gry, których nie ma już w sklepie
Największym zaskoczeniem okazało się jednak coś innego.
Użytkownicy testujący Disc-to-Digital odkryli, że niektóre gry usunięte wcześniej ze sklepu Xbox nadal pozwalają wygenerować cyfrową licencję.
Wśród potwierdzonych przykładów znalazły się między innymi:
- Deadpool – gra została usunięta ze sprzedaży cyfrowej w 2017 roku,
- F1 2021 – wycofana w 2023 roku,
- Minecraft: Story Mode – zniknęło ze sklepu w 2019 roku,
- Rock Band 4 – usunięte w 2025 roku,
- Titanfall – wycofany w 2021 roku.
To szczególnie interesujące w przypadku produkcji, których cyfrowych wersji nie można już normalnie kupić.
Nie działa jednak każda usunięta gra
Nie oznacza to, że Disc-to-Digital automatycznie przywraca wszystkie delistowane produkcje.
Microsoft zaznacza, że na początku obsługiwane są tysiące tytułów, ale nie wszystkie gry są kompatybilne. Na dodatek wydawcy muszą uczestniczyć w programie, a na dostępność mogą wpływać również kwestie techniczne i licencyjne.
Pierwsze testy pokazują na przykład, że część gier Ubisoftu i Square Enix nie jest obecnie obsługiwana. Jednocześnie niektóre produkcje tych samych wydawców mogą działać – lista jest więc znacznie bardziej skomplikowana niż proste „delistowana = działa/nie działa”.
To ważne dla zachowania gier
Microsoft przedstawia Disc-to-Digital przede wszystkim jako element swojej strategii ochrony i zachowania dostępu do gier.
Firma zwraca uwagę, że gracze przez dekady budowali swoje biblioteki, a część z nich składa się z płyt kupowanych wiele lat temu. Nowa funkcja ma sprawić, że te kolekcje będą łatwiej przenosić się pomiędzy kolejnymi urządzeniami.
Cyfrowa licencja może również zapewnić dodatkowe możliwości. W przypadku obsługiwanych produkcji można korzystać z Xbox Play Anywhere oraz Xbox Cloud Gaming. Oznacza to możliwość grania na PC czy w chmurze bez konieczności używania płyty.
Jest jednak jeden ważny haczyk
Cyfrowa licencja nie odrywa się od fizycznego egzemplarza.
Jeśli właściciel sprzeda lub odda płytę innej osobie, cyfrowe uprawnienie może zostać przeniesione na nowego posiadacza. Microsoft opisuje je jako licencję zależną od dalszego posiadania kwalifikującego się nośnika.
Nie można więc zrobić prostego triku:
„Dodaję płytę do konta → dostaję cyfrową grę → sprzedaję płytę → zachowuję cyfrową wersję”.
Takie rozwiązanie otworzyłoby zresztą ogromną lukę w systemie licencjonowania.
Xbox przygotowuje się na przyszłość bez płyt?
Wprowadzenie Disc-to-Digital ma jeszcze jeden bardzo ciekawy kontekst.
Microsoft rozwija ekosystem, w którym gry mają być dostępne na coraz większej liczbie urządzeń – konsolach, komputerach, handheldach i w chmurze. Firma pracuje również nad kolejną generacją sprzętu Xbox.
Nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądała obsługa fizycznych płyt w przyszłych urządzeniach.
Dlatego możliwość przekształcenia posiadanej kolekcji w cyfrowe uprawnienia może okazać się bardzo ważna dla osób, które mają na półkach dziesiątki lub setki gier.
Microsoft robi coś, czego Sony na razie nie zaoferowało
Moment premiery Disc-to-Digital jest wyjątkowo interesujący.
Microsoft ogłosił funkcję zaledwie kilka tygodni po tym, jak Sony zapowiedziało zakończenie produkcji fizycznych płyt z nowymi grami na PlayStation od stycznia 2028 roku.
Xbox nie zapowiedział analogicznego końca fizycznych gier. Zamiast tego Microsoft daje obecnym właścicielom płyt narzędzie pozwalające połączyć zalety fizycznego nośnika z wygodą cyfrowej biblioteki.
To nie oznacza oczywiście, że Microsoft zamierza na zawsze wspierać płyty. Wręcz przeciwnie – cały kierunek rozwoju Xboxa coraz mocniej zmierza w stronę cyfrowego ekosystemu.
Ale dla graczy posiadających kolekcję fizycznych gier jest to zdecydowanie dobra wiadomość.
Na razie to dopiero testy
Disc-to-Digital jest obecnie dostępne dla wybranych uczestników Xbox Insider. Microsoft zapowiedział szersze udostępnienie funkcji w kolejnych miesiącach.
Lista kompatybilnych gier będzie również stopniowo rozszerzana.
A fakt, że już na początku udało się aktywować cyfrowe licencje dla części delistowanych produkcji, może być jedną z najważniejszych informacji dla osób zainteresowanych ochroną gier przed całkowitym zniknięciem.
Bo jeśli gra przestaje być dostępna w cyfrowym sklepie, fizyczna płyta może dostać dzięki temu drugie życie.



